niedziela, 10 maja 2015

RELACJA: Nie tylko pałac czyli Ostomecko, Mozgowina i Las Mariański.

Swoją wędrówkę rozpoczęliśmy w Ostromecku, wsi położonej niedaleko Bydgoszczy, a dokładnie po drugiej stronie Mostu Fordońskiego. To tutaj znajduje się okazały zespół pałacowo-parkowy rodzin Schönborn - Alvensleben. 

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od kościoła, który znajduje się na wzniesieniu po prawej stronie od pałacu. Kościół św. Mikołaja, Stanisława i Jana Chrzciciela z XIV w., z gotyckimi rzeźbami wewnątrz i barokową wieżą na zewnątrz.


 Fot. Iwona Przybyła

  Fot. Iwona Przybyła
 Fot. Iwona Przybyła

Stamtąd przeszliśmy bocznym wejściem na teren rozległego parku, otaczającego dwa pałace. Większy pałac, klasycystyczny, zbudowany w latach 1832-48 przez kupiecką, a później szlachecką rodzinę Schönborn, rozbudowany w 1891 r. przez rodzinę Alvensleben o tzw. Pałacyk Myśliwski (dodatkowe skrzydło), a z początkiem XX w. powiększony o salę balową oraz rozległy taras.
Z tarasu piękny widok na ogród i park. Warto dodać, że dla polepszenia widoku specjalnie utworzono szeroką nieckę.

  Fot. Krzysztof Cisowski
   Fot. Krzysztof Cisowski
  Fot. Krzysztof Cisowski

Mniejszy pałac to dawny dwór obronny z XVI/XVII w. Zbudowany w stylu saskiego rokoka. Z tyły taras widokowy prowadzi do parku różanego, małego stawu, a dalej w dolinę Wisły. Obecnie to miejsce licznych wydarzeń kulturalnych, dostępne codziennie dla zwiedzających.

   Fot. Krzysztof Cisowski
   Fot. Krzysztof Cisowski
   Fot. Krzysztof Cisowski
  Fot. Krzysztof Cisowski

  Fot. Iwona Przybyła


  Fot. Iwona Przybyła

  Fot. Iwona Przybyła

W trakcie naszego pobytu mogliśmy zobaczyć wystawę czasową "Deep blue", autorstwa Marcina Szpaka. Poza tym obejrzeliśmy stałą ekspozycję, związaną z osobą Andrzeja Schwalbe, który jest Honorowym Obywatelem Miasta Bydgoszcz.

  Fot. Iwona Przybyła

W ostromeckim parku znajdują się liczne pomniki przyrody. Ogród pięknie kwitnie, a ławeczki zachęcają do chwili zatrzymania i złapania oddechu od codziennego zabiegania.

  Fot.Krzysztof Cisowski
  Fot. Iwona Przybyła

 
Fot. Iwona Przybyła

  Fot. Iwona Przybyła

  Fot. Iwona Przybyła

Wchodząc głębiej w las natrafimy na mauzoleum obu rodzin, fundatorów pałacu.


  Fot. Krzysztof Cisowski

  Fot. Iwona Przybyła

Możemy też podziwiać piękne ogrody kwiatowe

  Fot. Iwona Przybyła

A po powrocie do pałacu dostrzec wyjątkowe elementy architektoniczne.

  Fot. Iwona Przybyła

Ważnym etapem naszej wędrówki było odkrycie Lasu Mariańskiego, położonego nieopodal Ostromecka. To rezerwat przyrody, położony w Dolinie Dolnej Wisły. Zgodnie z wytycznymi właścicieli pałacu przed laty biegła tutaj droga z mostkami i ławeczkami, a ujście żyły wodnej nazwano imieniem fundatorki - "Źródłem Marii". Obecnie źródło nazywa się źródłem ostromeckim.

My przechodzimy bokiem Lasu Mariańskiego, w terenie w części zabudowanym.

   Fot. Iwona Przybyła

  Fot. Iwona Przybyła


Po zwiedzeniu rezerwatu przyrody, wracamy do Ostromecka. Odwiedzamy jeszcze Pomnik Niepodległości, który stoi na niewielkim skwerze przed wejściem do pałacu. Ufundował go właściciel Ostromecka, wyrażając solidarność z Państwem Polskim oraz ludem, który wyzwolił polskie ziemie. Napis na pomniku głosi " Społeczeństwo ostromeckie w dniu 10-lecia odzyskania wolności. Ostomecko dnia 26 stycznia 1930 r."

 Fot. Krzysztof Cisowski

Okazuje się, że autobus mamy dopiero za godzinę; by nie tracić czasu udajemy się Mostem Fordońskim już do Bydgoszczy. Przy wejściu na most znajduje się tablica pamiątkowa, poświęcona patronowi mostu, Rudolfowi Modrzejewskiemu.

  Fot. Iwona Przybyła

   Fot. Iwona Przybyła


  Fot. Iwona Przybyła

  Fot. Iwona Przybyła

To nasze ostatnie wspomnienie z kolejnej, udanej wędrówki.

STRONY INTERNETOWE, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ:

Sentymentalny przewodnik po Ostromecku
Biogram Andrzeja Szwalbe
Fotografie Marcina Szpaka


niedziela, 12 kwietnia 2015

RELACJA: Śladami Edwarda Stachury i Marii Wodzińskiej

Kolejną wycieczkę wyznacza dla nas literatura i muzyka, bo zaczynamy w domu u Edwarda Stachury, a kończymy u Marii Wodzińskiej.

Zatrzymujemy się na przystanku PKS Wygoda i idziemy w kierunku Łazieńca. To tutaj swoje dzieciństwo spędził młody poeta, tutaj powstało wiele z jego wierszy, a później, już po wyjeździe, często tu powracał. Na tablicy informacyjnej, stojącej przy ul. Edwarda Stachury, zapisano jego biogram z cytatem "(...) dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba (...)". Natchnieni poezją, rozsiadamy się w gościnnych progach, których użyczają nam gospodarze domu, by wesoło zrymować "w końcu jemy śniadano u Stachury na ganku" (twórczość własna).

Sam poeta napisał tutaj m.in. "Piosenkę dla Potęgowej":

"U Potęgowej zatem zagościlim;
Kwaterę tam czasowo ustalilim;
W polu robilim, z boru drwa nosilim;
Jak stara matka i dwóch synów żylim.

(...) I inni, co pomarli i co zginą z nami:
Bracia, kamraci, kumple i kompani.
Spotka tam w raju nas się kupa luda!
Hej, od tupania zadudni niebieska tancbuda!"

Kierujemy się do Aleksandrowa Kujawskiego. Wchodzimy od strony cmentarza prawosławnego, utworzonego w 1877 r. Tutaj chowano prawosławnych Rosjan, a także wyznawców innych wyznań i narodowości, mieszkańców Aleksandrowa Kujawskiego. Ostatni pochówek miał miejsce w 1963 r. Obecnie to miejsce zaniedbane.



Kontynuujemy zwiedzanie Aleksandrowa. Przechodzimy w okolice Dworca Kolejowego, który aktualnie jest w generalnym remoncie. Wzdłuż dworca ciągnie się też park rekreacyjny. Natrafiamy na Kolegium Kujawskie Salezjanów, z figurą Św. Jana Bosko, autora wielu cennych myśli, np. 
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać - to najlepsza filozofia"

Przechodzimy obok Kościoła parafialnego pw. Przemienienia Pańskiego. Jest msza, a z głośników słychać pieśń, wykonywaną przez młodzież. Takie momenty, połączenie pięknych widoków, z piękną pieśnią, sprawiają, że wspomnienia stają się jeszcze cenniejsze, nabierają dodatkowego wymiaru.

Dalej przechodzimy obok Pomnika Lotników Polskich. To m.in. dzięki pamięci o bohaterskich zdobywcach przestworzy Aleksandrów Kujawski otrzymał tytuł "Miasta Pamięci Narodowej". Pomnik znajduje się w pobliżu budynku Poczty Polskiej z przełomu XIX i XX w.

Dochodzimy do Pałacu Trojanowskich, eklektycznego w stylu, stanowiącego architektoniczną perełkę Aleksandrowa. Na co dzień mieści się tutaj szkoła. Pałac otoczony jest parkiem, z licznymi pomnikami przyrody.



Na granicy Aleksandrowa natrafiamy na Ukraiński Cmentarz Wojskowy. To ważne miejsce na trasie naszej wędrówki, szczególnie symboliczne dla każdego, komu bliski jest los Ukrainy i jej mieszkańców. Ci ukraińscy żołnierze - emigranci, walczyli bowiem o wolność, podobnie jak polscy żołnierze. My wolność odzyskaliśmy, oni - walczą dalej. Żołnierze byli osadzeni w Obozie Internowania, gdzie zmarli. Na tablicy z czerwonego piaskowca widnieje napis po ukraińsku:


"Chaj woroh znaje, szczo kozaćka syła
szcze ne wmerła pid jarmom tyrana
szczo kożna stepowa mohyła
ce wiczna niepimszczena rana"

co znaczy: "Niechaj wróg wie, że kozacka siła jeszcze nie umarła pod jarzmem tyrana, że każda stepowa mogiła to wieczna, niepomszczona rana" (tł. Emilian Wiszka).




Opuszczamy Aleksandrów i przyspieszamy kroku, by dotrzeć jak najszybciej do Służewa, skąd mamy transport powrotny. Jeszcze rzut oka na Kościół św. Jana Chrzciciela w stylu gotycko - renesansowym i przejście parkiem krajobrazowym wzdłuż niewielkiego jeziora.

Właścicielem majątku Służewo był ojciec Marii Wodzińskiej. Tutaj się urodziła muza Chopina i Słowackiego, tutaj też powracała z zagranicznych wojaży.




I na tym nasza wędrówka by się zakończyła, gdyby kierowca autobusu się zatrzymał. Niestety, okazało się, że ktoś poprzestawiał tablice przystankowe, a autobus po prostu obok nas przejechał, choć na pewno nas zauważył (byliśmy kilkuosobową grupą).

Tym samym musieliśmy wrócić do Aleksandrowa i stamtąd łapać pociąg do Torunia. Wróciliśmy spóźnieni, ale za to z uchwyconym aparatem kolejnym miejscem pamięci, tym razem poświęconym Konstytucji 3 Maja.


STRONY INTERNETOWE, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ:


poniedziałek, 6 kwietnia 2015

ZAPOWIEDŹ: 12.04.2015 - Śladami Edwarda Stachury i Marii Wodzińskiej




Zapraszamy na niedzielną wędrówkę  (12 kwietnia 2015)
pieszą (literacko-historyczną) 

w uroczych krajobrazach Kujaw (powiat aleksandrowski)


ŚLADAMI EDWARDA STACHURY 
MARII WODZIŃSKIEJ - MUZY SŁOWACKIEGO I CHOPINA


Przebieg trasy: 
PKS Wygoda(szosa nr 1(91)) - Las Ciechociński - Aleksandrów Kujawski - 
Łazieniec(dom rodzinny Edwarda Stachury) - Aleksandrów Kuj. - 
ukraiński cmentarz wojenny z 1920-1921 - Las Białobłocki -
Leśn. Pieczenia - Rożno - Służewo.

Długość: ok. 15 km.

Wyjazd do Torunia:
07:25 - autobusem NKA Inowrocław Mątwy, 
07:32 - Rąbin Al. Niepodległości , 
07:40 - Laubitza(koło Viki)

Stamtąd wyjazd w kierunki Ciechocina do przystanku PKS Wygoda.

Powrót do Inowrocławia o godz. 18.30

Szczegóły i kontakt tel kom. Antoni Ścigacz 664 397 762, 724 308 494.
Organizator: Pttk Inowrocław


Link do wydarzenia:
WYDARZENIE NA FACEBOOKU



niedziela, 22 marca 2015

RELACJA: Jeziora Wierzchucińskie i Mrocza

Naszą wędrówkę rozpoczynamy w Prosperowie, które leży pośrodku Szlaku Czterech Jezior Wierzchucińskich. W skład szlaku wchodzą Jezioro Wierzchucińskie Małe i Jezioro Wierzchucińskie Duże (połączone rzeką Krówką) oraz  Jezioro Słupowskie i Jezioro Drzewianowskie. Wszystkie jeziora należą do większego obszaru chronionego Rynny Jezior Byszewskich. Dawniej region ten leżał na tzw. rubieży - krańcu państwa Polan i wchodził w skład regionu nazywanego do dziś Krajną.




Dalej podążamy w kierunku osady leśnej Chwałka.




Kontynuujemy wędrówkę w kierunku Mroczy, urokliwej miejscowości położonej na rzeczką Rokitką. Tutaj zwiedzamy kościół z 1932 r. pw. Św. Mikołaja i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kościół pięcionawowy, zbudowany z stylu barokowym.






Zapraszamy na kolejną wędrówkę.

Dziękuję za udostępnienie zdjęć Krzysztofowi Cisowskiemu.

STRONY INTERNETOWE, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ:
Wierzchuciński Szlak Czterech Jezior pamięci Jana Pawła II



niedziela, 14 grudnia 2014

RELACJA: Wokół Jeziora Mogileńskiego

Tym razem nasza wycieczka rozpoczęła się i zakończyła w Mogilnie. Za cel wyznaczyliśmy obejście Jeziora Mogileńskiego. Trasa była krótka, ale pełna wyjątkowych miejsc, z przystankami na odwiedzenie cmentarza oraz zwiedzenie Klasztoru Pobenedyktyńskiego.

Rozpoczęliśmy od, położonego niedaleko stacji kolejowej, cmentarza. Tutaj znajduje się wyjątkowy grób poświęcony Powstańcom Wielkopolskim, wg projektu poznańskiego architekta Stefana Cybichowskiego. Znajdują się tutaj mogiły 16 powstańców wielkopolskich.


Zdj.: Iwona Przybyła

Dalej pomnik, poświęcony ofiarom Katynia, z cytatem:
"Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie".

Zdj.: Iwona Przybyła


Docieramy też do pomnika, poświęconego długoletniemu proboszczowi parafii mogileńskiej, ks. Piotrowi Wawrzyniakowi, który w czasie 12 lat posługi wprowadził duże zmiany w Mogilnie, będąc nauczycielem i drogowskazem postaw dla wielu Polaków. Jednocześnie określano go jako wroga niemczyzny. Ks. Wawrzyniak zajął się organizowaniem klasy średniej, uczył oszczędności, skromności i wychowania obywateli, rozumiejących swoje społeczne obowiązki.

Zdj.: Krzysztof Cisowski


Na terenie cmenatrza mieścił się dawniej zabytkowy drewniany kościół, który został spalony przez niemieckiego okupanta. W miejscu dawnego kościoła zbudowano mauzoleum ofiar niemieckiego terroru, a w podziemiach pochowano zwłoki 92 Polaków rozstrzelanych i pomordowanych w latach 1939-1945.

Zdj.: Iwona Przybyła


Po opuszczeniu cmentarza wędrujemy wzdłuż jeziora, w kierunku zespołu klasztornego. Na szlaku witają nas kaczki i łabędzie, której później będziemy widzieli jeszcze wielokrotnie w trakcie wędrówki.

 Zdj.: Iwona Przybyła



Klasztor Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, dawniej klasztor benedyktyński, został wzniesiony w XI w. na północno-wschodnim brzegu Jeziora Mogileńskiego.

Zdj.: Krzysztof Cisowski
Zdj.: Krzysztof Cisowski

Ściany klasztoru, tworzą kwadrat, wewnątrz którego znajduje się ogród. Taką formę określa się terminem "wirydarz". Tutaj znajduje się najstarsza w Polsce studnia, a samo miejsce służy do organizacji różnych wydarzeń, jak dni benedyktyńskie, plenery, koncerty, wykłady.

 Zdj.: Iwona Przybyła
 Zdj.: Iwona Przybyła

W podziemiach klasztoru znajdują się krypty. Jak czytamy na stronie klasztoru:
"Przebywając w mogileńskich kryptach, czuje się ducha przeszłości, 
ducha polskiej państwowości tworzonej przez pierwszych władców Polski, 
których niezwykle cennym dziedzictwem jest kościół i klasztor w Mogilnie". 

 Zdj.: Krzysztof Cisowski

Zachęcam do obejrzenia filmu o kryptach.



Opuszczamy klasztor, podążając dalej ulicą Powstańców Wielkopolskich. Tutaj znajduje się krzyż i kamień, upamiętniające ofiary terroru niemieckiego z napisem:
"Najlepsi synowie ojczyzny zginęli na polach świerkowych".

 Zdj.: Iwona Przybyła

Następnie ruszamy ul. Wincentego Witosa w kierunku lasku w Bąbowie. Wiodą nas kolejne stacje mogileńskiej drogi krzyżowej, zakończonej figurką Jezusa Frasobliwego, zachęcającego do przystanku w wędrówce.

 Zdj.: Iwona Przybyła

 Zdj.: Krzysztof Cisowski


Idąc dalej docieramy do bunkrów z II Wojny Światowej, położonych w samym polu na wysokości miejscowości Olsza i Bystrzyca.

 Zdj.: Iwona Przybyła

 Zdj.: Iwona Przybyła

Następnie zmieniamy kierunek, docierając do Mostu Żelaznego w Żabnie. Wiadukt przecina Jezioro Mogileńskie w najwęższym miejscu. Most został zaprojektowany przez Niemców, łączył Mogilno z Orchowem, a budowali go Serbowie.

 Zdj.: Iwona Przybyła


 Zdj.:Krzysztof Cisowski

Wracam z powrotem do Mogilna, obserwując klasztor od drugiej strony Jeziora Mogileńskiego.

 Zdj.: Krzysztof Cisowski


wtorek, 11 listopada 2014

RELACJA: Wzdłuż Noteci czyli wędrówka od Barcina do Pakości

Mamy własny sposób na Dzień Niepodległości. Odkrywamy ważne dla nas miejsca, nawiązujące również do naszej historii. Obserwujemy przyrodę i zmiany, jakie zachodzą w naturze. Promujemy aktywne formy wypoczynku i poznawania naszej małej ojczyzny.

Tym razem rozpoczęliśmy w Barcinie i od razu natrafiliśmy na ważny moment w historii miasta, tj. na tablicę upamiętniającą Powstańców Wielkopolskich. W latach 1918/19 mieścił się w tym niewielkim miasteczku szpital powstańczy. Losy wielu powstańców związane są z Barcinem. Właśnie w dniu 11.11.2014 na barcińskim rynku odsłonięto pomnik upamiętniający bohaterskie postawy naszych przodków.



Na ulicy 4 stycznia 9 mieściła się dawniej synagoga, zdewastowana w czasie okupacji hitlerowskiej. W budynku ten Niemcy przetrzymywali Polaków, których następnie wywozili na egzekucje, później urządzono tu ochronkę dla dzieci, a obecnie zorganizowano przedszkole, w już odnowionym budynku.

W wyniku rewitalizacji miasta na Rynku pojawiła się też stylizowana pompa.


Z historią Barcina wiąże się też Góra Św. Wojciecha. To miejsce częściowo ukształtowane przez naturę, a częściowo powstałe w wyniku działań mieszkańców, odnosi się do kultu Św. Wojciecha w regionie. Ponadto uznaje się, że wzgórze położone jest w centrum państwa Piastów. Na szczycie umieszczono dużą figurę Jezusa, tj. Pomnik Serca Jezusowego.


 Po zejściu ze wzgórza trafiamy na teren dawnego Cmentarza Żydowskiego. Władze miasta wraz z Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego ufundowały pomnik, upamiętniający to miejsce.


Dochodzimy do cmentarza.

Wychodzimy z miasta, by przekroczyć Noteć, wzdłuż której rozpoczynamy wędrówkę w kierunku Pakości.

Trasa naszej wędrówki wiedzie przez las, rzekę, wzdłuż linii brzegowej jeziora. Ostatecznie przekraczamy kanał notecki.

Wreszcie docieramy do Pakości, od strony kalwarii.

Tutaj również trafiamy na ślady Powstania Wielkopolskiego.

Wchodzimy też na miejsce spoczynku zmarłych. Cmentarz z wymownym napisem nad wejściem.

Ostatnim punktem jest jeden z elementów Kalwarii Pakoskiej - zburzona przez Niemców figura, która została odbudowana z jednym ze znalezionych elementów dawnej figury, tj. sercem.



STRONY INTERNETOWE, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ:
Losy Edmunda Reinke, powstańca wielkopolskiego w służbie Barcinowi
Informacje o szpitalu Powstańców Wielkopolskich w Barcinie
O synagodze w Barcinie na stronie Wirtualnego Sztetla
O Cmentarzu w Barcinie na stronie Wirtualnego Sztetla
Materiał multimedialny, przedstawiający archiwalne fotografie Barcina
Strona Fundacji Kalwaria Pakoska